piątek, 22 listopada 2013

Daughtry- Waiting for superman


   

  Tego wykonawcę ( a w zasadzie wykonawców) mieliście okazję poznać dosyć dawno. Pisałam o nich tuż po tym jak po długiej przerwie wróciłam do blogowania. Myślę jednak, że przyszedł czas, aby wam odświeżyć pamięć. O to i Daughtry w najnowszej piosence ,, Waiting for superman''.


  Krótkie fakty muzyczne. 
Daughtry jest to grupa grająca rocka pochodząca ze Stanów Zjednoczonych, a dokładniej z McLeansville w Karolinie Północnej. Została ona założona w 2006 roku przez Amerykańskiego Idola Chrisa Daughtry, który jest wokalistą tego zespołu, a z tego co kojarzę to nie są zbyt znani w Polsce, choć mają już cztery płyty na swoim koncie. A szkoda, że wiele osób go nie zna, bo uważam ten zespół za naprawdę dobry, zwłaszcza dla tych, którzy zaczynają swoją przygodę z muzyką rockową.  
  Daughtry ma swój specyficzny styl grania, który jest bardzo widoczny nawet dla początkujących słuchaczy. Może i sprawiają wrażenie stereotypowych rockowców, czyli ostre granie i mocny głos wokalisty, ale pozory potrafią człowieka zmylić. Grupa ta charakteryzuje się łagodnymi brzmieniami, które nie nudzą, ale zaciekawiają słuchacza, przyciągają jak magnes i to jest bardzo widocznie w tej piosence, a jestem na 85 % pewna, że na wzmiankę o rocku już pomyśleliście coś w stylu: ,, No znowu ten hałas?!'', co jest dla mnie zrozumiałe, bo sama kiedyś tak reagowałam. Tyle, że ten zespół ma swoim zdaniem świetny styl grania: ich piosenki są łagodne, ale nie monotonne, potrafią przyciągnąć słuchacza i co najważniejsze, to jest ICH sposób grania, nie ściągnięty z nikogo co bardzo mi się podoba i w tej piosence to jest. Utwór nie jest jakiś energetyczny, ale przyciąga, ma to coś co sprawia, że chce się go słuchać i na swój sposób wzrusza słuchacza. Dla mnie to jest taka mała odskocznia od ostrego grania, a że kawałki mają świetne to z czystą przyjemnością się ich słucha. W tym temacie nie mam żadnych zastrzeżeń, choć czuję, że jednak mogłoby być lepiej, ale to tylko moje zdanie.
  I czas na wokal o którym nie mogę oczywiście nic profesjonalnie powiedzieć, bo nigdzie nie znalazłam recenzji dotyczącej wokalu. No, ale dam sobie radę. Co do Chrisa Daughtry'a mam mieszane uczucia. Moim zdaniem ma bardzo dobry głos, umie wyrażać nim uczucia oraz potrafi nim się posługiwać, jednak nie mam jakoś ochoty słuchać go jeszcze raz. Niczym mnie nie fascynuje, nie zachęca do słuchania kolejnych piosenek i to właśnie mi tutaj nie pasuje. Nie da mu się odmówić talentu, jednak po prostu nie ma tutaj tego przyciągania, dzięki któremu sięgam po kolejne utwory danego zespołu czy artysty. Jednak tą kwestię pozostawię także wam. Bo być może wam on przypadnie do gustu. Jak na razie to mi tak średnio.
  Hmm i czas na tekst, na którym troszeńkę się zawiodłam. A dlaczego? Kolejny tekst jakby o miłości, ale zaciekawił mnie pomysł użycia bajki o Supermenie:


,,Mówi do aniołów, liczy gwiazdy,
Myśli swe życzenie patrząc na przejeżdżający samochód
Tańczy z nieznajomymi, załamuje się.
Czeka na Supermana, by ją poniósł
W ramionach, w jego ramionach
Czeka na Supermana.''
  
  Pomysł na swój sposób oryginalny i ciekawi, właśnie to mi się podoba. Jak wielu z was wie bardzo lubię oryginalność, a tutaj to jest; złamanie schematu, którego po prostu nienawidzę. Członkowie zespołu wzięli na ,, tapetę'' coś pospolitego i zrobili z tego coś własnego i twórczego, i tutaj mają u mnie plusa. No, a poza tym chyba każda dziewczyna marzy o swoim Supermenie, co nie?
  Więc przyszedł czas na podsumowanie. Piosenka jest dobra, dopracowana, choć nie przyciąga słuchaczy tak jak powinna. Tu brakuje tego czegoś, co sprawia, że dane utwory trafiają na pierwsze miejsca list przebojów. Muszę jednak przyznać, że to nie jest zła robota, dlatego daję ocenę 6/10. A wam jak się podoba? Tu macie parę piosenek:
,, September''

,, It's Not Over''


  I tak wiem, miała się nie pojawić żadna notka, ale znalazłam czas i postanowiłam się wziąć w garść i o to notka, która tylko czekała, aby ją opublikować. Co do notowania, to w przyszył tygodniu spróbuje je ogarnąć, bo niestety codziennie mam jakieś kartkówki i po prostu nie wiem za co mam się zabrać. Mam nadzieję, że to rozumiecie, a poza tym pracujemy nad nową notką z Amayą, która nam idzie co prawda opornie, ale małymi kroczkami zbliżamy się co celu. Jeżeli są tu fani K-popu to niech lepiej obserwują nasz blog, bo nasza nowa bloggerka wprowadzi tu trochę azjatyckich klimatów. Poza tym mam pewien pomysł, a mam na myśli tak zwane konferencje. Wkleiłabym na blogu czat, dzięki któremu byśmy dyskutowali ,, na gorąco'' bo taka rozmowa jest znacznie ciekawsza. Jednak czy macie takie chęci? Jeżeli tak to piszcie w komentarzach.
  Więc dziękujemy bardzo i do zobaczenia oraz zapraszam na fan page Klik!
  
  
   

5 komentarzy:

  1. Piosenka wpada w ucho;)
    Świetny blog! Fajnie go prowadzisz (:

    OdpowiedzUsuń
  2. Lecimy dalej z pytaniami na konkurs. A o to i kolejne:
    3. Powiedz kto zaraził cię pasją do danego gatunku muzycznego. Sam/a się w niego wciągnąłeś/aś czy ktoś ci pomógł? Dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tak, muzyka rockową zaraziło mnie kilka osób. Przede wszystkim moja przyjaciółka z gimnazjum, która namiętnie słuchała Green Day'a. Później poznałam swojego pierwszego chłopaka i myślę, że on i jego znajomi mieli na mnie największy wpływ jeśli chodzi o słuchanie rock'a. Był ode mnie dużo starszy więc potulnie słuchałam tego co on. W muzykę folkową i popową sama się wciągnęłam, chociaż trochę zasługi tutaj miała moja koleżanka z roku, która wysyłała mi co jakiś czas różne piosenki, tak między innymi poznałam Ed'a Sheerana ;) No i to by było na tyle ;) Nie piszę czemu wciągnęłam się w pop i folk bo już w pytaniu 2 o tym powiedziałam, a nie lubię bardzo się powtarzać.

      Usuń
  3. Wszystko zaczęło się już w dzieciństwie, gdy jako kilkuletnie dziecko słuchałam razem z tatą takich wykonawców jak Queen, Led Zeppelin, Deep Purple, Pink Floyd, Budka Suflera oraz wielu innych zespołów rockowych z lat 60-80. W wieku 8 lat dzięki mojej ukochanej kuzynce poznałam dwa zespoły, które słucham do dzisiaj i mają dla mnie ogromne znaczenie. Był to Nightwish oraz Rammstein. Właśnie wtedy zaczęła się moja miłość do symfonicznego metalu, power metalu, folku, industrialnego metalu i tanz metalu. Później, już jako blogerka muzyczna poznawałam wiele zespołów, którę podsyłali mi moi czytelnicy. Tutaj wymieniłabym przede wszystkim Marilyna Mansona (moja największa miłość i inspiracja) oraz The Pretty Reckless (moja druga miłość). Również moi znajomi zachęcili mnie do przesłuchania wielu artystów. Jak widać dominują tutaj rockowe brzmienia, które wyssałam wraz z mlekiem matki i już od dziecka się nimi "jarałam".

    OdpowiedzUsuń

Coś ci się podoba=napisz
Coś ci się nie podoba, nie zgadasz się z moim zdaniem=napisz
Dyskusja mile widziana. Nie bawię się w obs za obs i kom za kom. Komentarze zupełnie bez sensu będą usuwane!
Anonimy także mogą komentować.

Sleeping with Sirens- Fly (wersja Nightcore i oryginał)

      Aby wynagrodzić wam tą długą nieobecność (przynajmniej w części) postanowiłam w tej notce przedstawić wam... hm, jedną pios...