Przyznam, że na kolejny wpis chciałam dać inną piosenkę, ale postanowiłam, że dam wam chwilę odpocząć od azjatyckich dźwięków i wrócić na stary grunt. Na szczęście, okazało się, że zespoły o których niegdyś mówiłam jeszcze nie umarły i spróbowały coś z siebie wykrzesać, w tym m.in Evarose, o której to grupie mówiłam bodajże dwa razy przy ich piosenkach ,,Cought It Up'' i ,,We Can Pretend Anyway''. Także więc bez zbędnych słów, o to i Evarose w kolejnej odsłonie.
(PS: Jako że blogger postanowił się zbuntować, tym razem zostawiam jedynie link, ponieważ wyszukiwarka bloggera nie chciała znaleźć teledysku. Mam nadzieję, że nie będzie to zbyt duży problem).


Co do wokalu, nie mam oczywiście do nich żadnych zastrzeżeń. Wiem, że Dannika ma naprawdę wspaniały głos i robi z niego użytek- nie popisuje się, ale jednocześnie pokazuje pewną część swoich możliwości, chociaż oczywiście będę oczekiwała, aż pokaże maksimum swoich zdolności. Myślę nawet, że gdyby chciała, mogłaby dorównać wielu innym obecnym artystkom- kwestia wybicia.
Niestety tekstu w całości nie mogłam znaleźć, najwidoczniej jest to na tyle świeża sprawa, że nikt nie postarał się choćby o spisanie całości po angielsku, choć muszę przyznać, że zastanawia mnie jedna część. Mianowicie refren, którego część w wolnym tłumaczeniu brzmi:
,,Chłopcy i dziewczęta w tych czasach są tacy sami
Nie ma wśród nikogo, kto wyróżniałby się od reszty''
I w sumie ta fraza bardzo mnie zastanawia, bo mimo że niestety nie mam pełnego kontekstu, ale widać że coś jest w niej ciekawego... bo w sumie te słowa to jest trochę prawdy. W tych czasach, większość z nas jest do siebie podobna- te same ubrania, czasem nawet sposób zachowania, choć to w dużej części zależy od otoczenia i czynników zewnętrznych. Rzadko kiedy ktoś chce się odróżniać, bo wtedy nie pasuje do ,,szarej masy'', czasem staje się pewnego rodzaju wyrzutkiem, bo ma odwagę mówić swoje zdanie, być kimś innym niż reszta. W sumie, jest to trochę smutna fraza i na tyle rozbudziła moją ciekawość, że z chęcią bym się przyjrzała całości, gdybym albo miała tekst przed sobą, albo na tyle była świetnie osłuchana z angielskim, że dałabym radę przetłumaczyć to sama... choć wtedy nie ustrzegłabym się przed błędami, więc tak źle i tak nie dobrze. A szkoda, bo widać że treść naprawdę ciekawie się zapowiada...
A więc już reasumując: Evarose powraca w... podobnej odsłonie do wcześniejszej, co na razie traktuję w sposób neutralny, bo widać że z kolejnymi piosenkami dziewczyny wypracowują swój własny styl. Fakt, całość może nie porywa, nie ma tego pazura jak było w przypadku ,,Cough It Up'', ale czy ten pazur był tutaj aż tak bardzo potrzebny? Moim zdaniem nie do końca i choć nie wiem czy utwór ten utkwi w pamięci na czas dłuższy niż miesiąc, to przede wszystkim bardzo się cieszę, że dziewczyny próbują odmiennych brzmień i przede wszystkim chcą nagrywać i to robią- nie poprzestają na koncertach, ale działają dalej, kreując swój wizerunek i własny, odmienny styl. Dlatego daję takie mocne 5/10.
I to tyle. Zespół ten jak widzę naprawdę wrócił, dlatego postanowiłam tutaj podać ich nowe piosenki, które mam nadzieję, was zaciekawią. Liczę też, że nie wyszłam jeszcze z wprawy i moje notki są w miarę ciekawe:
,,The Cause and The Cure''
Oraz taka mała gratka dla tych, którzy lubią covery: Klik!
Nie znam zespołu(nie moja bajka) ani piosenki.I powiem Ci tak nie wrócę do nich więcej.Pomimo to fajnie,że piszesz.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ��
Zespół wygląda raczej na punk :P
OdpowiedzUsuńŚwietne!
OdpowiedzUsuńWokal rzeczywiście jest świetny
OdpowiedzUsuńGrają jeszcze?
OdpowiedzUsuńZ tego co słyszalem to tak
OdpowiedzUsuńSłcuhajcie, jeśli chodzi o muzykę to ja przede wszystkim lubię słuchać bluesa. Ostatnio dowiedziałem się, że w Szczecinie jest taki klub https://freebluesclub.pl/ , w którym grają go na żywi. Ktoś z was może już w nim był?
OdpowiedzUsuńWokal genialny :)
OdpowiedzUsuńWokal naprawdę genialny :)
OdpowiedzUsuńZ tego co wiem to na ten blog ostatnio zagląda bardzo dużo osób.
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńSuper! Wokal jest mega! Sama chciałabym tak śpiewać, niestety nie potrafię. Na szczęście mam smykałkę do nauki gry na instrumentach. Gram na gitarze i pianinie. Dzisiaj znalazłam świetnie wyposażony sklep z instrumentami i chcę kupić sobie skrzypce.
OdpowiedzUsuń