czwartek, 27 marca 2014

5 Seconds of Summer- She Looks So Perfect


  Ten zespół od razu został nazwany przez Eskę: ,, Kolejnymi idolami nastolatek'', którzy z chęcią zastąpią Justina Biebera czy One Direction. Nie wiem jak wy, ale ja się z nimi nie zgadzam. Rzeczywiście, widać tu kolejnych nastolatków, ale czy ich muzyka musi być od razu przeznaczona dla fanów np. Biebera? O to i 5 Seconds of Summer w piosence ,, She Looks So Perfect''

niedziela, 16 marca 2014

Wywiad- Blog Namuzowani

Witajcie kochani! 
Przepraszam, że długo nie ma postów, ale niestety nie mam czasu ich pisać i jeszcze szukać nowych piosenek. Szkoła robi swoje.
Postanowiłam też, że przeprowadzę wywiad z pewnie niektórym znaną wam Anią z bloga Namuzowani. Mam nadzieję, że się wam podoba. Ostatnio nie miewam dobrych pomysłów, ale mam nadzieję wywiad wam się spodoba.

J-ja
A-Ania


J: Okej to może takie standardowe pytanie. Od ilu lat jesteś w blogosferze, tak ogółem?

A: Wszystko zaczęło się w czwartej klasie szkoły podstawowej i wyszło bardzo spontanicznie - nauczycielka kazała założyć nam blogi, za które później mieliśmy dostać oceny. Mnie to bardzo mocno wciągnęło chociaż zdarzały się przerwy w blogowaniu. To już będzie jakieś 7-8 lat.
J: Kawał czasu, muszę przyznać. A jesteś zadowolona ze swoich obecnych wyników czy jednak oczekujesz czegoś więcej?
A: Zawsze oczekuję od życia więcej niż mam w danym momencie, nigdy nie stoję w miejscu i staram się rozwijać, dlatego uważam, że jestem zdolna do osiągnięcia większej popularności, a przede wszystkim poprawienia swojego warsztatu pisarskiego. Na chwilę obecną jestem bardzo zadowolona z moich wyników i postępów jakie czynię. Całkiem niedawno miałam bloga w stylu „o wszystkim i o niczym”, którego prowadziłam zaledwie pół roku, a osiągnął on dość dużą liczbę odwiedzin i komentarzy. Namuzowani to trochę inna historia. Tu przede wszystkim chcę być zadowolona z tego jak piszę, a jeśli ludziom się to podoba to super. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każda recenzja musi być idealna, ale dążenie do perfekcji to mój cel.
J: A co do bloga Namuzowani, to w ogóle skąd się wziął pomysł na ten blog? Czemu nie na przykład blog o modzie czy pamiętnik?
A: To dziwna historia i znów bardzo spontaniczna. Kiedyś przyśniło mi się, że jestem znaną krytyczką muzyczką i gwiazdy dzwonią do mnie po to, bym napisała recenzje ich muzyki. Opowiedziałam o tym mojej przyjaciółce i razem założyłyśmy bloga "Ania-And-Amanda", a po około pół roku zmieniłam nazwę na "Namuzowani" ponieważ chciałam stworzyć grupowego bloga muzycznego prowadzonego przez ludzi o zróżnicowanym guście i sposobie patrzenia na muzykę. Obecnie piszę sama bo tak prościej. Wybrałam muzykę bo to moja największa pasja i nie wyobrażam sobie bez niej życia. Pisanie o muzyce sprawia mi olbrzymią radość i pewnie tak będzie już zawsze.
Co do snu to oczywiście nie oczekiwałam, że dzięki blogowi zostanę znaną krytyczką muzyczką. To było jedynie zwiastunem tego, że w przyszłości będę recenzować muzykę. Nie sądzę by nagle gwiazdy zaczęły do mnie dzwonić chociaż niedawno otrzymałam propozycję recenzji od pewnego polskiego zespołu.
Ja: A czy ktoś poza twoją przyjaciółką z twojego otoczenia wie o tym, że piszesz tego bloga czy to bardziej taka twoja mała tajemnica?
Ania: Przyjaciółka była internetowa i niestety od dłuższego czasu nie utrzymuję z nią kontaktu. Większość moich znajomych wie, że zajmuję się blogowaniem, ale nie chwalę się moimi recenzjami. Wolę gdy ktoś trafi na mojego bloga bo ma ochotę przeczytać o jakimś zespole lub piosence, a nie dlatego, że się znamy i robi to z grzeczności. Wolę prawdziwych czytelników. Oczywiście jeśli ktoś z mojego otoczenia jest zainteresowany muzyką o jakiej piszę to nic nie stoi na przeszkodzie by podać mu adres mojego bloga.
Ja: Dobrze, a teraz o blogu. Na jakich gwiazdach wolisz się skupiać: tych znanych i lubianych czy tych mniej znanych a dobrych?
Ania: To wszystko zależy od tego o czym mam ochotę pisać i czego oczekują ode mnie moi czytelnicy. Bardzo często biorę pod uwagę ich głos i recenzuję coś z ich propozycji. Tu przeważają raczej znani artyści, ale nie brakuję tych, o których wcześniej nawet nie słyszałam. Ciężko stwierdzić czy artyści o których piszę są znani czy nie bo to sprawa względna. Dla jednych Metallica będzie komercyjnym zespołem, a dla tych, którzy pierwszy raz mają styczność z tym zespołem jest to zlepka nic nie znaczących literek. Zwykle oceniana przeze mnie muzyka nie jest grana w komercyjnych rozgłośniach radiowych i stacjach muzycznych. W ten sposób mogę zarazić ludzi muzyką, której wcześniej nie znali, a nie terroryzować im czymś co już im się przejadło. Zawsze jest szansa, że coś im się spodoba i zaczną tego słuchać. To dla mnie bardzo miłe.
Ja: A skoro już jesteśmy przy tym, że są ludzie którzy danego kawałka muzycznego lubią bądź nie znoszą. Często jest tak, że ktoś chce się popisać i w efekcie przyczepia się do wszystkiego, co się da. Czy kiedykolwiek była taka sytuacja, że ktoś otwarcie zmieszał jakąś notkę z błotem?
A: Często się zdarza, że dana piosenka ma swoich fanów i wrogów, ale zwykle każdy wyraża swoją opinię w kulturalny sposób, nie dochodzi do kłótni i fali niepotrzebnego hejtu. Był jednak jeden wyjątek, gdy po recenzji jednej z piosenek One Direction fanki tego zespołu krytykowały mnie, że nie znam się na muzyce i powinnam usunąć swojego bloga. Oczywiście nie muszę chyba mówić, że recenzja nie była zbyt pozytywna. Po części się jednak trochę z nimi zgadzam. Nie podeszłam wtedy profesjonalnie do tej recenzji. Była ona nieco sarkastyczna, co mogło obrazić niektóre osoby. Właśnie dlatego cieszę się, że czynię postępy w pisaniu i moje recenzje są zauważalnie lepsze. Podchodzę do wszystkiego bardziej profesjonalnie zachowując dystans i pewien obiektywizm.
J: Widać, że starasz się być profesjonalna. A czy miałaś dużo takich momentów, kiedy już myślałaś coś w stylu ,, Nie, ja już dalej tego bloga prowadzić nie będę''?
A: Oczywiście, że tak. Jestem bardzo narwana i podchodzę do wszystkiego niezwykle emocjonalnie. Często gdy coś mi nie wychodziło byłam totalnie załamana. Nigdy jednak nie zdarzyło się bym zakończyła pisanie już na zawsze. Zwykle wolę zrobić sobie przerwę i wrócić z nowymi siłami i pomysłami.
J: A skąd bierzesz te siły? Ktoś cię wspiera czy jesteś zdana jakby na samą siebie?
A: Siłę czerpię z muzyki. Uważam, że ma ona niesamowitą moc. Potrafi wyciągnąć mnie z każdego dołka. Poza tym tu działa także zwykła tęsknota za blogowaniem. Nie umiem ot tak tego rzucić.
J: A co myślisz o swoim blogu w porównaniu do innych o tej samej tematyce? Czym się chcesz wyróżnić?
A: Sądzę, że mój jest niepowtarzalny. Większość osób recenzuje albumy lub pisze o muzyce w sposób ogólny. Ja poprzez recenzowanie utworów i teledysków dodałam do niego trochę wyjątkowości. Wcześniej nie spotykałam się z tego typu blogami. Wydaję mi się, że byłam pierwsza, chociaż mogę się mylić. Widziałam, że na swoim blogu także oceniasz osobne utwory. Wyróżniam się sposobem pisania, formułą bloga i tym, że często daję się wykazać moim czytelnikom. Mam tu na myśli przeróżne sondy i konkursy w których mogą brać udział. Poza tym organizuję pojedynki gwiazd, to także mój autorski pomysł.
J: A czy ten blog to jest bardziej takie hobby czy planujesz związać z nim swoją przyszłość?
A: Hobby, tylko i wyłącznie. Tak było, jest i będzie. Musiałby wydarzyć się cud bym zaczęła utrzymywać się z bloga. To byłaby dla mnie praca marzeń, ale na razie to wszystko pozostaje w strefie marzeń. Nie będę rozgoryczona jeśli tak pozostanie.
J: I pytanie na koniec: co poradziłabyś początkującym blogerom, którzy chcą spróbować swoich sił w tego rodzaju tematyce?
A: Nie bierzcie przykładu ze mnie i starajcie się regularnie wstawiać notki. A na poważnie ćwiczcie, ćwiczcie i jeszcze raz ćwiczcie. Nikt nie rodzi się geniuszem. Wielu początkujących blogerów załamuje się, że ich notki nie są powalające. Rada jest prosta - musicie poświecić wiele czasu na samodoskonalenie się. To przyciągnie do Was czytelników na których brak często narzekacie. Najpierw spróbujcie usatysfakcjonować samych siebie, a zobaczycie, że ludzie to kupią. Najważniejsze to być sobą i robić to co się lubi.


Mam nadzieję, że post wam się podoba. Kiedyś zamierzam być dziennikarką, dlatego lubię przeprowadzać tego rodzaju wywiady. Zwłaszcza z autorami blogów muzycznych, ponieważ każdy ma swój sposób na bloga i swoje podejście do tego rodzaju spraw. Naprawdę wspaniale jest spojrzeć na tego typu sytuacje z innej perspektywy. Dziękuję Ani za poświęcony mi czas i do zobaczenia, moi drodzy!

PS: Wiem że zorganizowałam ten konkurs, a nie ogłosiłam wyników. Powód był jeden: tylko dwie osoby się zgłosiły, więc praktycznie nie było sensu. Postanowiłam, że w wolnym czasie umieszczę blogi naszych uczestniczek w zakładce ,, Blogi'', aby było fair. Mam nadzieję, że nie są na mnie złe.

czwartek, 6 marca 2014

The Pretty Reckless w Polsce!

Jak wiecie, chciałam was też informować o koncertach, a o tym po prostu musiałam napisać.
Oficjalnie na Orange Warsaw Festival, jednej z największych imprez w Polsce po raz pierwszy wystąpi Taylor Momsen wraz ze swoim zespołem The Pretty Reckless! Większość z was pewnie kojarzy ich z piosenki ,, Going To Hell'' (od której ostatnio nie mogę się uwolnić). Nawet nie wiecie jak żałuję, że nie mogę tam pojechać! No cóż, ale może ktoś z was tam pojedzie. Organizatorzy cały czas nas zaskakują kolejnymi gwiazdami, ciekawe co jeszcze wymyślą.
A póki co dla tych, którzy nie znają tego zespołu: parę piosenek do odsłuchania. Cieszycie się?

,, Heaven Knows''


,, Going To Hell''


,, Burn ''


,, Under The Water''


Sleeping with Sirens- Fly (wersja Nightcore i oryginał)

      Aby wynagrodzić wam tą długą nieobecność (przynajmniej w części) postanowiłam w tej notce przedstawić wam... hm, jedną pios...