poniedziałek, 30 września 2013

BTOB- Thriller


  Kiedyś jedna osoba skarżyła się, że nie piszę o takich gatunkach jak J-rock lub K-pop, dlatego postanowiłam o nich wspomnieć. J-rock już był, więc czas na K-pop, do którego podeszłam z pewnym dystansem, gdyż do mnie ta muzyka niezbyt przemawia. Czy ta piosenka mi się spodobała? O to i piosenka ,,Thriller'' BTOB i mój osąd.

Zdjęcie BTOB  Czas na krótkie fakty muzyczne. BTOB jest to grupa z Korei Południowej, która zadebiutowała w  2012 roku, więc jest to bardzo młody zespół i cały czas się rozwijający. Nagrali oni sześć płyt i w Polsce nie są zbyt znani, nie licząc ludzi słuchających tego rodzaju muzyki, ale od czego tu jestem, prawda? Czas więc na ogólną ocenę. 
  Na początku utwór ten skojarzył mi się ze starymi amerykańskimi piosenkami. Co prawda nie lubię tego typu piosenek, jednak ta nawet mi się spodobała. Jest tutaj coś nowego niż w naszym obecnym popie, dlatego dosyć mnie to zaciekawiło, choć nie mogłam się przyzwyczaić do tego języka, ale wszystko przychodzi z czasem. Utwór jest na swój sposób inny i dobry, może się spodobać osobom w różnym wieku. Co prawda koleżanka ostrzegała mnie, że w K-popie często wokaliści rapują, jednak nie mogłam się do tego przyzwyczaić, zwłaszcza, że rap nie jest mi zbyt bliski. Obiektywnie mówiąc, jest to dobra ,,mieszanka'' stylów, nie ma czegoś za dużo, ale też czegoś za mało, jednak w pewnych momentach czuję, że nie ma ,,tego czegoś'' co sprawia, że dany utwór jest hitem na skalę światową. Patrząc na recenzje tej piosenki widzę, że niektórym osobom ta piosenka wydaje się beznadziejna. Mogłabym podważyć tą ocenę, jednak nie znam się na piosenkach tego typu, dlatego na razie wstrzymam, ale w jednym się zgodzę: piosenka ma nazwę ,, Thriller'', więc powinna być mroczna, a ten utwór wcale mi się taki nie wydaje. W dodatku nie ma tej fajnej atmosfery, a teledysk bynajmniej w tym nie pomaga, gdyż moim zdaniem jest beznadziejny. Ale to tylko moje zdanie.
  I czas na wokale, które z zasadzie ciężko ocenić samemu, gdyż ekspertką od muzyki nie jestem. W każdym razie to co mi się w tej dziedzinie spodobało to jest to, że każdy odgrywa tu jakąś rolę. Jest tu siedmiu chłopaków, a każdy ma tu jakąś rolę i to jest dobrem, gdyż np. w The Wanted główną rolę odgrywa jeden wokalista, a reszta jest na uboczu albo się stara dostosować do ,, prowadzącego'', czego nie rozumiem. Boysband to boysband, czyli grupa chłopców czy mężczyzn, w której każdy powinien pokazać siebie, a nie trzymać się na uboczu. Poza tym ich głosy do siebie pasują, dopełniają się przez co słuchanie ich to jest coś naprawdę przyjemnego, przynajmniej dla mnie, a dla was? W każdym razie, tutaj było bardzo dobrze wszystko przemyślane i za to brawo. Rzadko kiedy można się spotkać z czymś takim, przynajmniej według mnie. 
  Przedostatni punkt programu, czyli tekst, który mnie zaskoczył, a dlaczego? Ponieważ to jest normalnie historia o rycerzu! Na początku nie mogłam się połapać, o co w tym wszystkim chodzi, jednak ten fragment mi wszystko wytłumaczył:


 Chociaż umieranie jest w porządku, oczy dziewczyny są otwarte
I witają poranne słońce
Rycerz tylko dla ciebie
Nie ważne, nawet jeśli stanę się Don Kichotem
Uratuję cię  

  I znowu nowość. Owszem, piosenka jest o miłości, jednak jednocześnie to jakby bajka, tylko że śpiewana. Chyba każdy was ( przynajmniej każda dziewczyna) zna bajkę o tym jak to wspaniały rycerzy wybawił piękną królewnę z opresji. Tutaj właśnie chodzi o taką historię, co mi się nawet spodobało. Nie odeszli co prawda od tej ,,żelaznej zasady'', ale zmienili ją na coś w miarę znośnego i tu brawo za oryginalność i również za to, że można ten utwór interpretować na dwa sposoby: albo to może być normalna bajeczka albo to może być po prostu opowieść jak to zabujany chłopak idzie, aby zagadać do swojej ,, wybranki'', że tak to ujmę. W każdym razie tutaj także jestem zadowolona i brawa za oryginalność.
  Pora na podsumowanie. Krótko mówiąc: jest tutaj dużo oryginalności ( przynajmniej według mnie) jednak nie mam tak dużej wiedzy na temat tego gatunku muzycznego, aby coś więcej o nim powiedzieć. Wszystko jest zaplanowane, co mi się spodobało. Jedna z rzeczy, których nie lubię w różnych utworach: chaos, który psuje cały utwór. Co prawda czegoś mi tu brakuje, więc na początek mojej małej przygody z K-popem daję ocenę 7/10.


A wy co o nich myślicie? Macie odmienne zdanie ode mnie? A może są tutaj fani tego typu muzyki lub właśnie tej grupy? Co w ogóle sądzicie o tym gatunku muzyki i czy chcecie, aby pojawiał się on częściej? Serdecznie zapraszam do komentowania i czekam na was.
Miłego słuchania muzyki! (A i żebym nie zapomniała, dziękuję za 8000 wejść!) 

1 komentarz:

  1. Niestety nie znam tego zespołu ale piosenka nie jest taka zła:)

    OdpowiedzUsuń

Coś ci się podoba=napisz
Coś ci się nie podoba, nie zgadasz się z moim zdaniem=napisz
Dyskusja mile widziana. Nie bawię się w obs za obs i kom za kom. Komentarze zupełnie bez sensu będą usuwane!
Anonimy także mogą komentować.

Seria ,,Coverowi twórcy''- Jonathan Young

     Jako, że ze względu na moją fascynację mangami, anime itp. dość często szukam ciekawych coverów poszczególnych piosenek, postanowiłam ...