piątek, 30 sierpnia 2013

Evarose- Vice



  Ci którzy czytają ten blog od początku już zapoznali się z tym zespołem. O Evarose niestety nie jest zbyt głośno, zespół nadal się rozwija i robi postępy. Póki co dziewczyny nie mają trasy po Europie, ale dążą ,, małymi kroczkami do celu''. Bez zbędnych wstępów, o to i niektórym dobrze znany: zespół Evarose w piosence ,, Vice''


  Pora na porcję krótkich informacji, których niestety nie ma zbyt wiele. Zespół pochodzi z Wielkiej Brytanii ( w której odbywa się ich trasa koncertowa) i tak jak grupa z poprzedniej notki, został założony w 2010 roku. Dziewczyny wydały na razie pięć albumów i nadal rozwijają swoją karierę. Z tego co przynajmniej czytam, zdobyły one sławę dzięki teledyskowi, który zamieściły ( a gdzie indziej?) jak na YouTubie, który bardzo szybko osiągnął aż 100,000 wyświetleń! Imponujący wynik, sami musicie przyznać. W Polsce nie są zbyt znane, w zasadzie poznałam je przez przypadek i jak mówiłam, małymi krokami dążą do osiągnięcia większej sławy niż obecnie. Cały czas trzymam za nie kciuki. No, ale może już dość tych informacji. Czas na fakty muzyczne.
  Na początku średnio mi się podobała ta piosenka. Nie widziałam tu żadnego ładu, ale po paru przesłuchaniach nie mogłam się powstrzymać od nucenia sobie refrenu. Początkowo utwór może się wam nie podobać, ale potem jest coraz lepiej. Zadowoliło mnie także to, że zniknęło to podobieństwo do Paramore, gdyż wcześniej wystarczyło się uważniej wsłuchać, aby usłyszeć ten styl a'la Paramore. Teraz już go nie ma, a jeżeli już jest to ledwo widoczny. Dziewczyny miło mnie zaskoczyły, że zaczynają pracować nad własnym stylem i to mi się podoba. Piosenka jest udana, a melodia nie jest monotonna jak w poprzednim utworze ( resztę utworów podam wam na koniec). Krótko mówiąc: nie jest to co prawda wielki hit, ale też nie jest zły. Moim zdaniem jest to coś dla ,, początkujących słuchaczy'', którzy chcą zacząć słuchać rocka. Nie ma tu wielkiego szału, ale jest dobrze. Co prawda czegoś mi tu jeszcze brakuje, ale tutaj dziewczyny znacznie się poprawiły. Brawo dla nich.
   No i czas na wokal o którym nie można powiedzieć zbyt wiele, ale też nie można powiedzieć nic. Dannika ( wokalistka) bardzo mi przypominała swoim śpiewem Hayley Williams natomiast teraz to zniknęło i o to widzę ją nie jako ,,dziewczynę przypominającą głosem Hayley'', ale początkującą wokalistkę, która ma potencjał tylko musi się nauczyć z niego korzystać i widzę, że idzie jej to coraz lepiej. W tym temacie bardzo chciałam  się poprzeć różnymi recenzjami, ale oczywiście nikt nie ocenił tej piosenki szczegółowo, a tylko słowami: świetny kawałek. Zero dogłębnej analizy, ale mówi się trudno. Póki co, to jest moja osobista opinia, a wy co o niej sądzicie?
  Czas na tekst, który musiałam tłumaczyć, bo ( a jakżeby inaczej?) tłumaczenia po prostu nie było. Ale nawet kiedy przy pomocy translatora udało mi się przeczytać tekst, to nie widziałam w nim wielkiego przekazu:


,, Obiecaj, że nie pozwolisz mi umrzeć
Jeżeli obiecasz, że nie pozwolisz mi umrzeć
Możesz być mój'' 

albo

,,Pamiętam dzień w którym cię poznałam
Spaliśmy gdzie rozmawialiśmy na wspólnej ziemi ( słowo ,,common'' ma różne znaczenia, dlatego średnio wiedziałam, które tu pasuje)
I mam wrażenie, że wziąłeś to co chciałeś
I ty temu zaprzeczasz''


  Już to mi wystarczyło, aby stwierdzić, że ta piosenka jest o jakiejś miłości, tylko nie mogłam zrozumieć o co ogółem chodzi, a teledysk ( który moim zdaniem jest dziwny i niezrozumiały) ani trochę mi nie pomógł. Z jednej strony po przetłumaczeniu refrenu myślałam, że tu chodzi o jakąś ,,poważną miłość'', że tak to ujmę, natomiast pierwsza zwrotka temu stwierdzeniu zaprzecza. Ten tekst może być różnie interpretowany, ktoś może powiedzieć, że tu chodzi o coś poważnego, ktoś inny, że o jakąś ,,marną miłostkę''. Mi bardziej pasuje ta pierwsza opcja, ale jak powiedziałam, każdy może zinterpretować ten tekst inaczej. Gdyby nie była to kolejna piosenka o miłości, to na pewno bardziej bym się cieszyła, ale nie można mieć wszystkiego. Za tekst w skali od 1 do 5 dałabym 3,5. Niezły, choć temat oklepany.
  No i czas na podsumowanie. Widać, że dziewczyny nadal się rozwijają i widać już pierwsze efekty. Co prawda jeszcze długa droga przed nimi, ale trzymam za nie kciuki i być może kiedyś usłyszymy o tym zespole nie raz. W skali od 1 do 10, daję im ocenę 7/10.  
  Tutaj macie linki do ich piosenek. Moim zdaniem są naprawdę świetne, trzeba tylko mieć do nich cierpliwość:
  There's No Such Thing As Something For Nothing
   Best Left Alone
   Cough It Up


7 komentarzy:

  1. Zespół zapowiada się ciekawie. Kiedy tylko odzyskam dostęp do mojego laptopa to z checia poslucham ich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obiecujący zespół. Fajnie, że dziewczyny wiedzą, jaką muzykę chcą grać.

    Recenzje płyt -> http://The-Rockferry.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Zostałaś nominowana do LBA! ♥
    Więcej informacji tu:
    http://swiat-moimi-oczami-nr.blogspot.com/2013/09/lba.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy, młody i żywy zespół...-świetnie...
    Pozdrawiam
    Szymon z serwisu http://dlagitarzysty.blogspot.com
    Na blogu kurs gitarowy, śpiewnik gitarowy, lekcje gry na gitarze, chwyty gitarowe, gitara blog, także kurs gitarowy dla początkujących.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zmęczony/a? Jeżeli tak, to możesz odetchnąć to ostatnie pytanie. Pamiętaj, jeżeli nie na wszystkie odpowiedziałeś/aś to szukaj dalej! Ale o to i ostatnie pytanie.
    6. Ktoś z twojego otoczenia cały czas cię naciska, abyś zaczął słuchać popularnej w twojej szkole itp. muzyki, jednak ty wolisz swoje brzmienia. Jak przemówisz komuś takiemu do rozsądku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś wiedziała, że zmęczona! ;P
      Wychodzę z założenia, że z debilami nie dyskutuję, bo nie chce zniżyć się do ich poziomu. Zwykle jak zdarzała mi się taka sytuacja, starałam się zapoznać z tym do czego ktoś chce mnie przekonać. Słuchałam kilku utworów i jeśli mi się nie podobało to otwarcie mówiłam tej osobie o tym co mi się nie podoba i dlaczego. Zwykle skutkowało, ale ja mówię z doświadczenia studentki 3 roku, w szkole pewnie ciężej jest przekonać bandę gimbazy, że można mieć własne zdanie. Ah, ten konkurs serio mnie trochę wymęczył ;)

      Usuń
    2. Nie jestem zmęczona, dopiero się rozkręcam. Chociaż fakt, że jestem chora może sprawiać, że piszę nieco chaotycznie. Trudno, ja tak piszę zawsze. Haha :D

      Jeśli ktoś zachęca mnie do przesłuchania jakiejś muzyki to posłucham jej, ponieważ nie lubię mieć ograniczonych horyzontów muzycznych. Wolę sprawdzić brzmienie danego wykonawcy, niż później bezpodstawnie go krytykować. Jeśli po zapoznaniu się z czyjąś twórczością stwierdzę, że jest ona kiepska i nie przemawia do mnie to najzwyczajniej w świecie powiem o tym osobie, która próbowała mnie do niej zachęcić. Jeśli to nie poskutkuje, a dana osoba wciąż będzie zamęczać mnie daną muzyką to najprawdopodobniej stwierdzę, że nie jest dobrym materiałem na kolegę/koleżankę. Nie cierpię, gdy ktoś wmusza mi coś, czego nie lubię. Mam jednak nadzieję, że w tego typu sytuacjach zwykła dyskusja przyniesie oczekiwane efekty.

      Usuń

Coś ci się podoba=napisz
Coś ci się nie podoba, nie zgadasz się z moim zdaniem=napisz
Dyskusja mile widziana. Nie bawię się w obs za obs i kom za kom. Komentarze zupełnie bez sensu będą usuwane!
Anonimy także mogą komentować.

Sleeping with Sirens- Fly (wersja Nightcore i oryginał)

      Aby wynagrodzić wam tą długą nieobecność (przynajmniej w części) postanowiłam w tej notce przedstawić wam... hm, jedną pios...