wtorek, 27 sierpnia 2013

Miley Cyrus- We Can't Stop


    A o to i czas na ,,dziecko skandalu'' jak to nazywam Miley Cyrus. Ta dziewczyna stara się zerwać z wizerunkiem Hanny Montany i pokazać, że jest dorosłą kobietą i dojrzałą artystką. Póki co, nie pokazała nic fajnego, zwłaszcza po występie na gali MTV VMA o którym mówi cały internet, a portale plotkarskie wręcz oszalały i gdzie nie wejdę to czy na facebooku, kotku czy nawet na youtubie: wszędzie jest Miley i jej skandaliczny występ, który mogłabym określić dużo gorzej, ale wolę się z tym wstrzymać. Więc o to i Miley Cyrus w piosence ,, We Can't Stop''.

 Krótkie informacje no i moja opinia: Miley chyba każdy zna z disnejowskiego serialu ,, Hannah Montana'', który swojego czasu był bardzo popularny, a świat szalał na punkcie utalentowanej Hanny. Gdzie się ruszyłeś w sklepie tam plecaki, piórniki, długopisy i wiele innych rzeczy były z jej wizerunkiem. Ale może dość o niej. 
 Miley jest ona znana ze swoich ,,zmian''. Od zawsze stara się zerwać z wizerunkiem ,,słodkiej Miley Stewart'' i to za wszelką cenę. Widać, że chce pokazać swoją dojrzałość, jednak na pewno w tym jej nie pomoże żaden skandal ( lepszego pomysłu na rozwinięcie kariery to nie miała?!). A jej piosenki... no cóż, nie są jakimiś wielkimi hitami.  
 I w tym wypadku ta piosenka także nie jest hitem. Słucham jej i wcale mnie nie rusza. Zero emocji, zero szału. W ogóle mi się nie podoba. Utwór jest strasznie monotonny, tak jakby Miley nagrała go z nudów albo nie miała lepszego pomysłu na hit. I jeszcze ten chórek, który dodała. Mam jedno pytanie: jak chórki mają się do muzyki popowej?! Tutaj trzeba dobrego wyczucia, aby wszystko idealnie do siebie pasowało, ale tutaj tego nie ma. To jedna, ,,bezkształtna mieszanina'' różnych stylów i elementów. Także innym się to nie podoba, gdyż przeglądam recenzję tej piosenki na innych portalach i wszyscy ją krytykują, i tu się zgadzam. Tu nic się nie trzyma kupy. Nie wiem czy ona chciała stworzyć hit taneczny czy cokolwiek co nadaje się do słuchania. To nawet nie nadaje się na najgorszą imprezę świata! Kiedy się tego słucha ma się ochotę po prostu przełączyć na coś innego. Tutaj nie ma żadnego popisu, niczego dobrego. Tutaj daję jej baardzo duży minus.
  O wokalu nic nie można powiedzieć dobrego, bo tego wokalu tu nie ma! Niczym tu się nie popisała. I znowu to powiem: czuję się, jakby ona tu ,,śpiewała'' od niechcenia. Stara Miley potrafiła pokazać na co ją stać, ale ta? Nic z siebie nie daje. Poza tymi słowami, nie można nic w tym temacie powiedzieć ( na pewno nic dobrego). 
  I czas na tekst, który mnie zaszokował i to w bardzo negatywnym sensie. I znowu to samo: impreza. I to jeszcze w strasznie niestosownym( że tak się wyrażę) wydaniu. Po prostu jak tylko go przeczytałam, myślałam, że zwymiotuję.

  ,,To nasza impreza, możemy robić co chcemy
To nasza impreza, możemy mówić co chcemy
To nasza impreza, możemy kochać kogo chcemy
Możemy całować kogo chcemy
Możemy mówić co chcemy''

  Miley przechodzi samą siebie i w to w złym sensie. Przecież jej słuchają fani w różnym wieku, a najczęściej ci, którzy nie ukończyli nawet czternastu lat! A na ten tekst... po prostu brak mi słów. Przy niej Rihanna to jest aniołek! W życiu nie spotkałam się z czymś tak głupim i idiotycznym.! No tu Miley ma u mnie przerąbane. Jeżeli chciała pokazać swoją dorosłość, to ukazała nam jedynie swoją głupotę, która nie zna granic.
  I tu chyba się domyślacie jaką ocenę jej dam. Miley zaczyna robić z siebie karykaturę Lady Gagi, która także wywoływała skandale. Okej: Gaga także nie jest święta. Chyba każdy zna jej ,, zamiłowanie do ekstremalnych eksperymentów'', które nie zawsze dawały pozytywne efekty ( w większości negatywne), ale ona przynajmniej umiała napisać i zaśpiewać coś, co było warte słuchania. To jest jedna z najgorszych piosenek, jakie w życiu słuchałam, dlatego daję jej 1/10.
  
  Co do dwóch zamówień dotyczących zespołu Skid Row: oczywiście je zrealizuję, ale z pewnymi odstępami. W następnej notce postaram się zrealizować zamówienie Jovizmy, potem będzie o innym zespole i wezmę się za Jetta Jett. Proszę teraz tylko o jedną rzecz: jeżeli chcecie, abym oceniła zaproponowaną przez was piosenkę czy płytę, to piszcie w tej zakładce zamówienia. Na razie zrobiłam te wyjątki, jednak od teraz, prosiłabym, aby wszelkie zamówienia były w zakładce o tej samej nazwie. Jeżeli tak nie będzie, będę je odrzucać.
  Więc na razie to wszystko. A i na marginesie: dziękuję użytkowniczce Firefly za to, że jest ze mną od początku bloga. Dziękuję także wszystkim, którzy czytają go, a nie komentuję. Jeżeli takie osoby widzą ten post, to bardzo dziękuję za waszą obecność. 
  W każdym razie: miłego słuchania muzyki i do następnej notki!

9 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem jak ona później będzie to tłumaczyć swoim dzieciom, kiedy będzie takie miała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie taką sytuację...
      - mamusiu a co ty tutaj robilas?
      - a wiesz skarbenku ... Tak jakoś wyszło.

      Usuń
  2. Przepraszam, ale to już chyba jest fakt, a nie teoria, że po prostu jestem ślepa, bo dalibóg święty nie zauważyłam zakładki "Zamówienia" T^T
    W każdym bądź razie przepraszam za to jeszcze raz i obiecuję, że to się więcej nie powtórzy.
    A jeżeli mam się odwołać do notki, to za Miley nigdy jakoś nie przepadałam. Na początku była dla mnie za słodka, teraz próbuje zrobić z siebie nie wiadomo kogo. Z marnym skutkiem. Moim zdaniem, jeżeli ktoś jest dobry w tym co robi to nie potrzebuje skandalu, aby było o nim głośno. Wystarczyłoby nagrać dobrą, ale to naprawdę dobrą piosenkę. Zrobić do niej teledysk, w którym będzie to 'coś'. I niekoniecznie musi być tak, że co dwie klatki będą wyskakiwać nagie panie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się złego nie stało. Po prostu chcę, aby na blogu był jakiś porządek, dlatego was o to proszę. W sumie to trochę też mojej winy, bo nic na ten temat nie wspominałam. W każdym razie, każdy uczy się na swoich błędach, prawda? Nic się nie stało.
      A no i co co Miley. Ja też za nią nigdy nie przepadałam i zgadzam się z tobą: była stanowczo za słodka. Nie rozumiem. Inne gwiazdy disneya też próbują zerwać z tym słodkim wizerunkiem i choć opornie im to idzie, to małymi kroczkami dążą do celu i szumu nie robią. A ona? Niektórzy jej bronią i ja to rozumiem, każdy ma swoje zdanie, ale jak dla mnie, to po prostu nie miała żadnego pomysłu jak rozwinąć swoją karierę, więc poszła prostą drogą. Chyba każdy wie, że o ,,skandalicznej gwieździe'' mówi się bardzo długo. Zgaduję, że pewnie zaskoczy nas w negatywny sposób jeszcze raz. Ciekawe co by było, gdyby przeczytała moją notkę :D

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ahahaha dziwie się, że w ogóle chciałaś to oceniać :D tego się nie da słuchać, na prawdę. Ja nie mam nic do gwiazdek disney'a. Demi uwielbiam, tak jak kiedyś Hilary Duff. Chociaż może w przypadku Hilary nie była to ambitna muzyka, to była normalna, szczera i swego czasu była moim idolem. Wyrosłam na kogo wyrosłam po części dzięki temu na kim się wzorowałam, więc boje się co będzie z dzisiejszymi dziećmi i młodzieżą, które patrząc na to co wyprawia Miley zaczną ją naśladować o.O.

    Piosenka nie wzbudza we mnie żadnych emocji, nawet nie wpada w ucho i nie ma żadnego przesłania..

    Ajj. pomęczę Cię dzisiaj swoimi komentarzami jeszcze trochę :)

    OdpowiedzUsuń

Coś ci się podoba=napisz
Coś ci się nie podoba, nie zgadasz się z moim zdaniem=napisz
Dyskusja mile widziana. Nie bawię się w obs za obs i kom za kom. Komentarze zupełnie bez sensu będą usuwane!
Anonimy także mogą komentować.

Seria ,,Coverowi twórcy''- Jonathan Young

     Jako, że ze względu na moją fascynację mangami, anime itp. dość często szukam ciekawych coverów poszczególnych piosenek, postanowiłam ...