środa, 24 maja 2017

Wielki (albo nie) powrót!

Tak jest, tutaj znowu Blue Melody po prawie... 2 latach przerwy! Tak, wielkiej przerwy, można to nazwać w sumie wakacjami i z tego miejsca chciałabym serdecznie was przeprosić (jeżeli ktokolwiek się tu jeszcze ostał) za brak jakiejkolwiek notki na temat zamknięcia bloga. Kiedy Destroya zniknęła, a ja zostałam sama z notkami, wizja pisania tego bloga zaczęła mnie... nie tyle nudzić, co zaczął mnie żenować poziom, na jakim pisałam- żaden profesjonalny- ale to nie znaczy, że na tego bloga nie zaglądałam, kiedy znalazł się czas. Czaiłam się gdzieś tam i czekałam... i w końcu stwierdziłam, że chyba na razie dość tej przerwy. Owszem, wiem że nie piszę w żaden profesjonalny sposób, nigdy tak nie twierdziłam... ale jednak bardzo to lubiłam i w pewien sposób mi tego brakowało. Choć przyznam, próbowałam startować z innymi blogami o zgoła zupełnie innej tematyce, pomyślałam że może warto chociaż spróbować wrócić na ,,stare śmieci''. Jeśli się więc to nie uda, serdecznie z góry przepraszam.
Ale w sumie to czy się uda, zależy chyba tylko ode mnie, prawda? Jeżeli ktokolwiek tu jest i dzielnie czekał, jestem pełna podziwu. Postaram się wrócić z czymś ciekawym, trochę innym, ze względu na to że mój gust muzyczny uległ pewnej modyfikacji, ale mam nadzieję że tak samo dobrym jak wcześniej... a może nawet i lepszym?
Ale to już nie przedłużając: jeżeli ktoś tu jest, może by się odezwał? Byłoby to jakieś pocieszenie. Mam nadzieję (sama), że notki pojawią się szybko, postaram się nie zawieść! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Coś ci się podoba=napisz
Coś ci się nie podoba, nie zgadasz się z moim zdaniem=napisz
Dyskusja mile widziana. Nie bawię się w obs za obs i kom za kom. Komentarze zupełnie bez sensu będą usuwane!
Anonimy także mogą komentować.

Sleeping with Sirens- Fly (wersja Nightcore i oryginał)

      Aby wynagrodzić wam tą długą nieobecność (przynajmniej w części) postanowiłam w tej notce przedstawić wam... hm, jedną pios...