piątek, 1 lutego 2013

Three Days Grace- Animal I Have Become

   Cześć wszystkim. Jak widzę, spodobał wam się nowy styl pisania. To dobrze, ponieważ postaram się przy nim pozostać. 
 Tyle tytułem wstępu. Pewnie was zastanawia tytuł. Otóż: przejrzałam odpowiedzi na moją ankietę i zdziwiło mnie to, że chcielibyście czytać o rocku. Myślałam, że przeważać będzie pop, a tu miłe zaskoczenie :D Znalazłam, więc coś co będzie się na pewno podobało zarówno tym, którzy lubią łagodny rock, jak i dużo ostrzejsze brzmienia.
   Przed wami zespół Three Days Grace w piosence ,, Animal I have become''
  Do tej piosenki podeszłam z pewnym dystansem. Na ogół nie przepadam za metalem. Zawsze kojarzył mi się z krzykiem ( bez obrazy) i to się nie zmieniło. A dlaczego zwróciłam na tą piosenkę uwagę, mimo mojej niechęci do tego rodzaju muzyki? Przeczytajcie sami. I polecam to także, tym którzy mają tą samą niechęć do metalu, co ja.

 Piosenka została nagrana w 2006 roku- dla małej informacji. Three Days Grace gra odmiany tego stylu, w tym metal alternatywny. Sama nazwa tego rodzaju już wyjaśnia, dlaczego piosenka mi się spodobała. Jeżeli ktoś nie wie: metal alternatywny polega na tym, że są zachowane ciężkie brzmienia tego rodzaju muzyki, ale są także dodawane elementy z innych stylów muzycznych. Po dokładnym przesłuchaniu tego utworu, widać, że tutaj są nie tylko elementy metalowe, ale i rockowe. Właśnie to zwróciło moją uwagę. Ale nie tylko to.
  Uwagę tutaj przyciągnęło także tłumaczenie. A w szczególności cztery zwrotki:


,, Więc, co jeśli możesz zobaczyć moją najciemniejszą stronę
Nikt nie zmieni bestii, którą się stałem
Pomóż mi uwierzyć, że to na prawdę nie jestem ja''

  Pewnie zastanawiacie się, co tutaj przyciągnęło moją uwagę. A przyjrzyjcie się ważnie. ,, Więc, co jeśli możesz zobaczyć moją najciemniejszą stronę'' . Coś znajomego z normalnego życia? A to, że czasem ludzie zmieniają się. Nie na lepsze, ale gorsze. Wielu z nas pewnie zna takie przypadki, gdy koledzy lub koleżanki pod wpływem innych zmieniają się na gorsze. Wtedy oni nie zauważają, że innych to rani i później ciężko wyjść na prostą i być z powrotem sobą. Zmierzam do tego, że ta piosenka pokazuje nam momenty, gdy przestajemy być sobą i nie widzimy, że swoją zmianą niektórych możemy skrzywdzić. Nie możemy się zmieniać na gorsze pod wpływem innych, w końcu to nasze życie i nikt nie ma prawa nam mówić, kim powinniśmy być. A tak często jest: ci ,, lepsi'' wytykają nasze wady, a my starając się im przypodobać, zmieniamy się, ale w negatywnym sensie. A nie powinno się zmieniać na gorsze, pod wpływem szyderstw. Zmiana jest dobra, ale tylko wtedy, gdy nie krzywdzi innych i gdy MY SAMI, chcemy być tacy, a nie, że robimy to pod wpływem śmiechów pod naszym adresem.
  Po prostu chciało mi się płakać ze śmiechu, jak zobaczyłam opinie innych o tej piosence. A to dlaczego? O to i argumenty:
  Po pierwsze: sprzeczka o teledysk, który ma w sobie podobno elementy anime. Ja tam się nie znam na tym, więc nie oceniam, ale po co zaraz kłótnia o to czy to ma w sobie coś z anime czy nie? Nie rozumiałam tego. No dobrze: może ktoś zrozumiał to jako obrazę, ale po co zaraz kłótnia na forum! Większość osób nie rozumie, czym się rożni manga od anime. Ja tam tylko wiem, że manga to te jakby komiksy, a anime to te filmy, ale specjalistką od tego nie jestem.
  A druga rzecz, jaka mnie rozśmieszyła i odrobinę zirytowała: to, że  ,, Animal I have become'' według niektórych nadaje się do filmu,, Zmierzch''! Ludzie: rozumiem, że niektórzy z was może lubią tą sagę. Nic do was nie mam, ale ta piosenka kompletnie mi tam nie pasuje! Już prędzej do ,, Pamiętniki wampirów'' by pasowała, a nie do ,, Zmierzchu''! Rozumiem, że w teledysku ( jak chcecie to go zobaczcie na YouTube, bo nie chciał mi się tu wczytać), chłopak może odrobinę zachowuje się jak wampir ze ,, Zmierzchu'', ale do tego filmu ten numer się nie nadaje! To tak, jakby którąś z piosenek AC/DC umieścić w jakieś komedyjce albo utowory Britney Spears czy Lady Gagi umieścić w horrorze. Wątpię, że fanom tego typu kina spodobałoby się ,, Poker face'' w samym środku filmu. Mnie, na pewno zniknąłby ,, apetyt'' na taki film. No bo co ma cukierkowa Gaga do horroru? Chyba to samo, co piernik do wiatraka.
 Więc krótko mówiąc: piosenka jest świetna. Choć ma w sobie nie moje klimaty, to ją bardzo polubiłam. Łatwo ją zapamiętać i to jest wielki plus. 
  Skala. Ciężko wydać werdykt. Ale daję 8/10.

14 komentarzy:

  1. Super ten kawałek. Jak dla mnie 10/10 ;)

    tylkotakethat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna piosenka.
    Ja bym też dała 8/10.
    Zapraszam
    my-world-lol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna piosenka i ciekawy blog i obserwuję :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna ta piosenka ;) Ciekawy blog!

    Zapraszam do mnie :
    http://letmeloveyou1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Evanescence to nie metal...

    21. grudnia 2012r. miał być końcem i owszem był, ale pewnej ery, a nie świata. Mimo wszystko niósł widmo Apokalipsy. Na Ziemi pojawiły się anioły, upadli wyszli z piekła, demony wyrwały się z uścisków wiecznego potępienia, hybrydy przestały się ukrywać, a stwory… tych zrobiło się jakby więcej.
    Gdzie w tym wszystkim ludzie? Większość z nich walczy o przetrwanie, nie są bowiem tak bezsilni, jak mogłoby się wydawać. Mają sojuszników w walce o terytorium, jednak jest ich niewielu w porównaniu do innych istot walczących o władzę.
    Nastał rok 2015, kto wygra walkę o rządy? Czy powróci wizja Apokalipsy? Jak długo jeszcze ludzie zdołają utrzymać resztki wolności?

    Zostań jedną z istot i przyłącz się do gry!
    Jaded



    OdpowiedzUsuń
  6. To jest jedna z moich ulubionych piosenek. W metalu niekoniecznie muszą się drzeć. Zależy od piosenki i od rodzaju. Jeśli masz ochotę posłuchać tego rodzaju piosenek wpadnij na mój blog -> http://rockandmetalfan.blogspot.com/, chyba, że wolisz opowiadania -> http://aniolysawsrodnas-opowiadanie.blogspot.com/, a co do pamiętnika to masz link.

    Dzięki za odp. w pytaniu na zapytaj, oraz za komcia i zaobserwowanie mego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Three Days Grace, a to jedna z moich ulubionych ich piosenek! Trafiłaś w mój gust idealnie. Tu już trochę zwracasz uwagę na muzykę, chociaż tak naprawdę metal wywodzi się rocka, więc trudno, żeby nie było w nim jego elementów. Wydaje mi się, że posiłkowałaś się wikipedią w polskiej wersji. No ale przynależność do gatunku w tym przypadku określiłabym jako kwestię sporną. Ale data już nie. Piosenka jest z roku 2006 i nagrana została na płycie One-X. Nie wiem, skąd wziął Ci się rok 2010.
    Przytoczony fragment (trzy wersy, a nie cztery zwrotki), a raczej tłumaczenie - animal oznacza zwierzę, nie bestię.
    "nikt nie ma prawda nam mówić kim powinniśmy być." - "prawa" i brakuje przecinka przed kim.
    Znów ciekawa interpretacja i odniesienie do codziennego życia. Dałaś mi do myślenia, bo z tej perspektywy jeszcze na ten takst nie patrzyłam.
    Trochę rozczarowało mnie, że pisząc o komentarzach, wzięłaś pod uwagę jakieś błahe sprzeczki, a nie opinie i recenzje o muzyce. Tak naprawdę elementy anime w teledysku są mało istotne, a Ty oceniasz muzykę. Nie wiem, jak dobrze radzisz sobie z angielskim, ale np. http://rateyourmusic.com/release/single/three_days_grace/animal_i_have_become/ tutaj są dwa dość sensowne komentarze. Jeżeli jednak wolisz po polsku, tu jest recenzja o całym albumie:http://threedaysgrace.pl/reviews.php?id=3 .
    Podsumowując, bardzo duża poprawa. Widać, że się starasz i jestem pewna, że będzie tylko lepiej. Postaraj się docierać do recenzji i sprawdzaj informacje merytoryczne po 2, a nawet 3 razy, żeby nie było wpadek, jak tutaj w dacie.
    Jeżeli jeszcze chciałabyś się poradzić, napisz u mnie na www.azyl-kulturalny.blogspot.com, albo na gadu. Możemy też pomyśleć o jakiejś współpracy, jeśli byłabyś zainteresowana, bo widzę, że na prawdę Ci zależy i chcesz pracować.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś przez przypadek znalazłam tą piosenkę i do dziś bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jedna z ulubionych piosenek tego zespołu. Zespół poznałam dzięki filmowi "Szansa na sukces", w którym główna bohaterka i jej brat wybrali się na ich koncert i od tego czasu nieustannie gości na mojej playliście. W sumie dawno go nie słuchałam, więc dziękuję Ci za przypomnienie o nim! Zgadzam się w 100%, że nie pasuje to do sagi "Zmierzch"... A jak wyobraziłam sobie scenę z Teksańskiej masakry i podłożyłam do tego w głowie pooker face to prawie się udławiłam ze śmiechu herbatą :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeżeli zobaczyłeś ten komentarz, to znalazłeś jedno z pytań! A o to i one.
    1. Czym jest dla ciebie muzyka? Jak ona wpływa na twoje życie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię jednoznacznie określić czym jest dla mnie muzyka. Ktoś kiedyś powiedział, że to czego słuchamy jest sountrackiem naszego życia i zgadzam się z tym w stu procentach. Każda piosenka, każdy wykonawca ma dla mnie znaczenie sentymentalne, bo z każdą wiążę się inna historia. co do tego jaki wpływ ma na moje życie to muszę przyznać, że ma zarówno wpływ terapeutyczny (tzn. podnosi mnie z wszelkich dołków), ale też nie raz doprowadza mnie do rozpaczy i depresji. Tak wiem to się wyklucza, ale są takie dni, w których muzyka mnie wspiera, a są takie w których mnie dołuje. Nie wiem jak wyjaśnić. Niektóre piosenki niosą ze sobą smutne i przykre wspomnienia i trudno się tego pozbyć. Inne natomiast sprawiają, że w mojej głowie pojawiają się obrazy najszczęśliwszych chwil z mojego życia. Nie jest pewna czy moja odpowiedź Cię zadowoli i czy mnie zrozumiesz, ale jakoś inaczej nie umiałam odpowiedzieć na to pytanie.

      Usuń
  11. Muzyka jest dla mnie wszystkim. Wiem, że brzmi to banalnie, ale nie wyobrażam sobie innej odpowiedzi na to pytanie. To po prostu coś najwspanialszego na świecie, coś co daje Ci siłę, energię i motywację. Coś, dzięki czemu potrafisz wyjść z najgorszego dołka, podnieść się i walczyć o swoje! Muzyka jest dla mnie sposobem na wyrażanie siebie. Poza tym dzięki muzyce możemy poznać wiele ciekawych osób o guście podobnym do naszego. Muzyka to także sposób na relaks. Często po ciężkim dniu w szkole mam siłę jedynie na to, by założyć słuchawki i dać się pochłonąć magii muzyki. Bez niej moje życie byłoby gorsze.

    OdpowiedzUsuń

Coś ci się podoba=napisz
Coś ci się nie podoba, nie zgadasz się z moim zdaniem=napisz
Dyskusja mile widziana. Nie bawię się w obs za obs i kom za kom. Komentarze zupełnie bez sensu będą usuwane!
Anonimy także mogą komentować.

Sleeping with Sirens- Fly (wersja Nightcore i oryginał)

      Aby wynagrodzić wam tą długą nieobecność (przynajmniej w części) postanowiłam w tej notce przedstawić wam... hm, jedną pios...