sobota, 14 czerwca 2014

Demi Lovato feat Cher Lloyd- I Really Don't Care


  Jak wiecie, Demi ostatnio przeżywała dosyć burzliwy okres w swoim życiu, a niektóre jej piosenki były przesycone smutkiem. Teraz jednak wraca z nową energią, chęcią do życia i uśmiechem na twarzy. Przed wami odmieniona Demi Lovato razem z Cher Lloyd w piosence ,, I Really Don't Care''

  Jak zwykle czas na porcję informacji na temat tych artystek, chociaż wątpię, że muszę je komuś tu przedstawiać. 
  Demi, a tak naprawdę Demetria Devonne Lovato pochodzi z Albuquerque w Nowym Meksyku w USA. Ma starszą siostrę Dallas oraz młodszą, przyrodnią Madison de la Garza. Jest znana dzięki tamtejszej edycji programu X Factor, gdzie zasiadała jako juror w czasie drugiego i trzeciego sezonu. Swoje pierwsze kroki w świecie stawiała w programie ,,Barney i przyjaciele'', a później wystąpiła także w ,,Skazani na śmierć'' jako Danielle Curtin, a na początku 2007 roku otrzymała rolę Charlotte Adams w ,,Gdy zadzwoni dzwonek''. Najbardziej na pewno ją kojarzycie z takich filmów czy seriali jak np. ,,Camp rock'' oraz ,,Słoneczna Sonny''. Warto byłoby też wspomnieć w tym momencie o piosence ,,Heart by Heart'', która znalazła się w soundtracku do ekranizacji ,,Darów Anioła'' i do tej pory uważam, że jest to najlepszy utwór w tym filmie. A wy co myślicie?
  Nie można tu jednak pominąć Cher Lloyd. Urodziła się ona w Malvern w Anglii w hrabstwie Worcestershire (czemu oni mają takie długie nazwy?) i zasłynęła nie tylko dzięki wspaniałym występom w siódmej edycji brytyjskiego X Factora, ale też dzięki jej pierwszemu singlowi ,,Swagger Jagger'', który zdobył szczyty list przebojów w UK. Ma trójkę rodzeństwa: brata Josha oraz siostry Sophie i Rosie. Jako ciekawostkę powiem wam (a raczej napiszę :)) że ma ona romskie korzenie od strony matki Diny. 
  Czas przejść do oceny ogólnej i tu od razu muszę zwrócić uwagę na ten teledysk. Co prawda już od dawna podziwiałam Demi za to, że nie zważała na to co mówią inni i udało jej się wyjść z załamania oraz znowu być dawną sobą (a może nawet lepszą), ale tutaj totalnie mnie zaskoczyła w bardzo pozytywny sposób. Często mam takie przeczucie, że większości gwiazd uderza coś do głowy w efekcie czego traktują fanów jak zabawki lub osoby od których mogą zebrać miliony dolarów (przykładowo dolarów). Demi tutaj pokazała, że ceni swoich fanów i o to nagrała z nimi ten filmik. Wszyscy tutaj są uśmiechnięci, radośni, wbrew temu jak wyglądają czy jaki mają odcień skóry wszyscy są szczęśliwi w równym czy większym stopniu, a widok roześmianej piosenkarki sprawia, że także na mojej twarzy pojawia się szczery uśmiech. Dobrze jest widzieć ją roześmianą i zadowoloną z życia, a fakt, że zaprosiła jeszcze swoich wielbicieli do współpracy tylko sprawia, że filmik ten jest lepszy, bardziej wartościowy. Pokazała, że fani są wspaniali, ale też że gwiazdy czy to muzyczne czy filmowe w zasadzie nie różnią się niczym innym od zwykłych ludzi. Nie chodzi o to, że nie są utalentowani czy coś, ale o to, że Demi ma ich za równych sobie i nie odstawia teatrzyku pt. ,,Jestem gwiazdą, więc jestem także lepsza od ciebie'' i za to daję jej wielki plus. Widać, że jej sława nie uderzyła do głowy za co wielkie brawa.
  Ogółem utwór jest bardzo wesoły i żywiołowy. Bardzo łatwo wpada w ucho przez co często go sobie nucę, ale też sprawia, że na mojej twarzy gości szczery uśmiech. Jeżeli chodziło im o taki efekt to moim zdaniem się udało. Co prawda średnio przepadam za takimi piosenkami- tyle razy je słyszę, że się odechciewa tego słuchać- ale tutaj nie ma monotonni czy chaosu.  Wszystko jest zaplanowane, żywiołowe i pasuje do siebie jak fragmenty układanki. Poza tym moim zdaniem ma tu też swoją rolę Cher Lloyd, która nie jest aż tak obecna w tym kawałku, ale jednak sprawia, że jest jeszcze lepszy. Miło, że dwie wokalistki, które bardzo lubię stworzyły razem coś nowego i jednocześnie znośnego. Nie doszukuję się tu żadnych ,,ściąg'' z innych artystów (na co jestem bardzo wyczulona), a ich duet moim zdaniem nie jest co prawda genialny, ale bardzo dobry. 
  Demi i Cher uzupełniają się tutaj nawzajem. Nie mam tutaj do czego się przyczepić, bo moim zdaniem obydwie są świetne: delikatny głos Demi i mocny wokal Cher- to jest według mnie bardzo wybuchowa mieszanka. Obydwie wiedzą jak śpiewać i umieją ze sobą współpracować. Choć Cher ma tu małą rolę do odegrania, to moim zdaniem gdyby nie ona, piosenka byłaby co prawda dobra, ale nie lepsza niż teraz. ,,I Really Don't Care'' jest ich wspólnym dziełem zarówno jeżeli chodzi o tekst (wraz z paroma innymi osobami) jak i wykonanie. Tutaj to podkreślają i jednocześnie widać, że to sprawia im radość. Swoimi głosami pokazują emocje: szczęście, zadowolenie, niemal dziecięcą euforię. Słuchając tego kawałka nie mam wrażenia, że jest to kolejny utwór napisany byleby zebrać odpowiednią ilość forsy. Czuć tutaj tą energię przez co chce się tańczyć, a ten singiel ani trochę się nie nudzi. Daję wielkie brawa.
  Co do utworu to nie jestem aż tak rozczarowana jak przypuszczałam. Bałam się, że będzie kolejny pusty tekst, a wcale tak nie jest. Opowiada on o tym jak to chłopak opuścił dziewczynę dla innej, a teraz to on został sam jak palec i szuka pocieszenia (dziewczyny, skąd my znamy tą sytuację, co nie?). 


  Nie mogę uwierzyć, że kiedykolwiek zarywałam noce pisząc o tobie piosenki
Nie zasługujesz, żeby wiedzieć w jaki sposób o tobie myślałam
Oh nie nigdy więcej
  
  Jak to przeczytałam to nie ukrywam, że byłam trochę zasmucona tym, że znowu powtarza się ten sam temat. Na szczęście Demi i Cher mnie tu zaskoczyły, gdyż po pierwsze: zwykle kawałek o takiej tematyce byłby smutny i pełen nostalgii za tym chłopcem, a jest wręcz przeciwnie. Jakby chciały pokazać, że są silne i kobiety się nigdy nie poddają (a tak raczej jest, zależy w jakim przypadku) a po drugie przeczytajcie drugi fragment (tym razem jest to ten z udziałem Cher):


Hey, hey, nigdy nie patrz w tył, 
Nie uderzaj chłopcze, nienaruszone ego
Spójrz, chłopcze, czemu jesteś tak wściekły?
Z drugiej strony, powinnam była wiedzieć

Hej Demi, wybrałaś złego kochanka
Powinnaś była wybrać tego, jest słodszy od innego
Chce mi się śmiać, bo próbujesz być hipsterem

Kopnij go na krawężnik, zrób zdjęcie polaroidem

Polaroid- rodzaj aparatu fotograficznego, który robi zdjęcia niemal natychmiastowo.

  Tutaj widać, że dziewczyny się nie dadzą temu tytułowemu ,,draniowi'', jednak przyszło mi do głowy jeszcze jedno wytłumaczenie. Nie chodzi o miłość, ale o to, że Demi udało się wyjść z załamania i mówi stanowcze ,,Nie'' przeszłości. Nigdy nie patrz w tył- te słowa bardzo szybko mi utkwiły w pamięci. Brzmi to tak, jakby to było skierowane właśnie do Demi- nie patrz w przeszłość, żyj tym co teraz, a nie tym co było. Wiele osób (w tym ja czasami) patrzy w to co było i nie widzi tego, co się dzieje teraz w teraźniejszości. Wytykają one swoje błędy, które teraz w zasadzie nie mają żadnego znaczenia i mi się wydaje, że to jest właśnie tutaj ,,drugim dnem''. Nie wiem czy mam rację, ale wiadomo, że każdy może interpretować tekst na swój sposób. To jest moje zdanie, a co o nim sądzicie? Poza tym nie mam już żadnych zastrzeżeń i nawet jestem zadowolona z treści tego utworu.
  Tak więc czas na podsumowanie. Demi odbiła się od dna i powraca z nową energią, którą pokazuje właśnie tutaj. Razem z Cher tworzą świetny duet, a ,,I Really Don't Care'' daje słuchaczowi dawkę pozytywnej energii, która teraz tak bardzo jest potrzebna wielu ludziom. Nie ma tutaj chaosu, wszystko jest ułożone, a co najważniejsze: sensowne i pełne uczuć. Nie jest to typowe ,,granie dla mamony'', co bardzo mnie cieszy. Dlatego daję temu utworowi ocenę 8/10.


A wam jak się podoba odmieniona Demi w duecie z Cher? Dla tych, którzy o nich nie słyszeli (a nóż, zawsze ktoś się taki znajdzie), daję wam tu kilka utworów.



,, Heart By Heart''



,, In Case''


,,Oath''


,,Sirens''


PS: Na koniec mam do was pewne pytanie: czy chcecie, abym na bocznym pasku dodawała jakie piosenki zamierzam ocenić, takie jakby zapowiedzi czy nie?

Dziękuję za uwagę i do następnej notki!





5 komentarzy:

  1. Zapowiedzi byłyby dobrym pomysłem, wiedziałbym, czy mam czekać z wielką czy mniejszą niecierpliwością ;)

    Szczerze mówiąc, nie przepadam za tym kawałkiem Demi. Wydaje mi się trochę banalny i infantylny. Nie pomaga też rap Cher, której jakoś nie potrafię polubić. Ogólnie ostatni album Lovato mocno mnie rozczarował, tak naprawdę podobają mi się tylko trzy utwory: In Case, Nightingale oraz Warrior. Zdecydowanie wolę jej starsze nagrania.

    Relacja z pierwszego dnia OWF @ http://Fizzz-Reviews.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że oceniłaś te dwie wokalistki. Przyznaję, że jestem fanką Demi. Ma ona mnóstwo pozytywnej energii, którą teraz wszędzie rozsiewa.
    Z wszystkim co wyżej napisałaś się zgodzę oprócz tego, że Cher ma mocny głos, a Demi delikatny, co to to niee. Według mnie jest zdecydowanie odwrotnie.
    Ja jestem jak najbardziej za bocznym paskiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak słuchając, się uśmiechasz, to znaczy że piosenka dobra :) Ja się zawsze szczerzę słuchając The Beatles, więc o czymś to świadczy, co nie?
    Jestem tym wybitnym procentem który nigdy o Demi nie słyszał. Stety albo niestety, nie trawię damskich głosów... Tylko męskie i najlepiej dość niskie, bo wycie typu Bednarek natychmiast kojarzy mi się z kobiecym śpiewem. Tak, też nie rozumiem tej mojej fobii!
    Postanowiłam się jednak poczuć jak dziennikarz muzyczny (którym zamierzam zostać) posłuchać i wypracować recenzję. Słuchałam piosenki ,,Heart by heart" i padłam zaraz na początku. Klawisze! Coś mi się wydaje, że muzyka pop wchodzi na nową ścieżkę. Już nie delikatna gitarka ale klawisze, pianino czy fortepian. Potem z tyłu wchodzi perkusja, całkiem udana. Nie jest to najprostszy bit, jak zazwyczaj w piosenkach pop, gdzie perkusista umiera z nudów za zestawem. Co do wokalu, bardzo udany, ładnie wchodzi na wysokie tony i z nich zjeżdża z uczuciem (o ile mój słuch muzyczny może to zauważyć). Niestety, nie wyróżnia się zbytnio z całej kupy śpiewających ładnie panienek, Mogłaby trochę popracować nad swoją oryginalnością. Tyle ma na ten temat do powiedzenia osoba całkiem bezstronna :)

    Co do twojego komentarza, jest nas w zespole cztery osoby, a dokładniej cztery dziewczyny :) I każda słucha innej muzyki :D Ale radzimy sobie, nie widząc sensu w zamykaniu się w jednym tylko stylu. Tekst są takie jakie są w sposób wyrachowany- zależało nam, żeby wyróżniały się, żeby nie było to kolejne śpiewanie o miłości. Żeby ludzie łapali się za głowę ,,o czym to jest?" No i też moje przyzwyczajenie do poezji wychodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przyznać, że nie podoba mi się ten utwór od Demi i Cher. Niezbyt lubię taki zwykły pop. Owszem może mi się spodobać, ale musi mieć jeszcze to coś. Ale z tych wszystkich wokalistek, które zaczynały od filmów najbardziej doceniam i dla mnie najlepszą jest właśnie Demi. :)
    Pokonanie swojego nałogu wymagało od niej sporo odwagi, wysiłku. Tym bardziej, że jest bardzo popularna. Co nie powodowało, że ma łatwiej.
    Jeśli chodzi o teledysk to fajnie, że pokazały fanów, a nie jak teraz często można zobaczyć tylko cycki i gołe tyłki. Więc za teledysk na pewno kilka punktów plusowych w stronę Demi i Cher. :)
    Fajnie by było jakbyś dodawała takie zapowiedzi, co ocenisz w najbliższym czasie. :)
    http://zyciejestmuzykaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł z tymi zapowiedziami ;)
    Bardzo lubię głosy obu tych artystek i choć piosenka wydaje mi się przyjemna dla ucha, to czegoś mi tu brakuje. Być może za mało Cher...ale ogółem piosenka b. dobra^.*.
    Pozdrawiam ♥

    stylowana100latka.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń

Coś ci się podoba=napisz
Coś ci się nie podoba, nie zgadasz się z moim zdaniem=napisz
Dyskusja mile widziana. Nie bawię się w obs za obs i kom za kom. Komentarze zupełnie bez sensu będą usuwane!
Anonimy także mogą komentować.

Seria ,,Coverowi twórcy''- Jonathan Young

     Jako, że ze względu na moją fascynację mangami, anime itp. dość często szukam ciekawych coverów poszczególnych piosenek, postanowiłam ...