sobota, 29 listopada 2014

E.P.I.C- Ona


  Witamy wszystkich serdecznie po dosyć długiej przerwie. Nie była ona zamierzona, ale niestety rzeczywistość ciągle się o nas upomina, dlatego te opóźnienia. Pewnie niektórzy zadadzą sobie pytanie: czemu Blue się za to nie wzięła? Odpowiedź jest prosta: bo to kolei Destroyi, a ja zwykle działam według jakiegoś schematu, chyba że zmiany będą konieczne.
  Ale trochę rozgadałam się bez sensu. O to Destroya i jej propozycja, czyli zespół E.P.I.C i ,,Ona''.
  E.P.I.C. jest dosyć nowym projektem na rynku muzycznym. W zasadzie niewiele o nim nie wiemy. Założycielami są Adi Owsianik (wymiatający gitarzysta) oraz Dawid Ostrzołek, który jest odpowiedzialny za wokal (swoją drogą barwą głosu przypomina mi Szymona Wydry), teksty i komponowanie. Sami o sobie piszą, że „E.P.I.C. łączy elektroniczne brzmienia z gitarowym charakterem twórczości Adiego oraz charyzmatycznym wokalem Ostrego.” Chyba na tyle byłoby informacji o nich.
  Piosenka „Ona” miała swoją premierę stosunkowo niedawno – 19-ego maja tego roku. Utrzymana jest w popowo-rockowym brzmieniu. Sama odkryłam go w jakże znanej stacji muzycznej ESKA.TV. Nie wsłuchując się w słowa, sama melodia i rytm zakotwiczyły się w mojej głowie wystarczająco mocno, żeby skrobnąć o tej piosence recenzję.
W muzyce najbardziej zafascynowała mnie moc perkusji. Bardzo podoba mi się ten wybijany rytm przez perkusistę (gościnnie występujący Wojtek Sitnik – przyjaciel chłopaków, a jednocześnie dosyć popularny we Wrocławiu), myślę, że świetnie się on zgrywa z wokalem Dawida. Samo połączenie gitar i elektroniki jest miłym dla ucha zestawem. A, no i energia jakaś taka fajna, pozytywna jak mniemam.
  Z tekstem jest problem... W moim odczuciu nie jest on jakiś super wyszukany, głęboki czy odkrywczy. Chociaż refren jest dosyć zastanawiający:

Są dni, kiedy czuję, że wiem, tak, wiem,
Mogłem dla niej zrobić więcej i nie poddać się,
Są dni, kiedy czuję, że wiem, tak, wiem,
Mogłem jej powiedzieć prawdę i uwierzyć, że...

  Pojawiają się pytania: co mógł więcej uczynić dla tytułowej „niej”?, co mógł jej powiedzieć?, co się z nią stało? i kim ta ona jest? Także tego, na te pytania jednoznacznej odpowiedzi nie uzyskamy. Można snuć domysły, że choroba, ucieczka, śmierć czy sekta. Nie widzę w tym tekście wystarczającego potencjału, aby bawić się w jego wnikliwą interpretację, ale to tylko moje zdanie, więc Wy śmiało możecie się o to pokusić, zachęcam wręcz.
  Do oceny pozostał teledysk. Wyróżniłam w nim trzy główne hasła: las, ucieczka, lawina. No i zespół, ale traktuję to jako dodatek do całokształtu. Klip został bardzo fajnie zrobiony. Podoba mi się w całej okazałości, również kryje jakąś tajemnicę, zatem podejrzewam, że jest to zobrazowany tekst. A lawina może byś po prostu symbolem czegoś złego, czegoś co nieuniknione, a przede wszystkim zniszczenia. Warta uwagi jest również sceneria, w której gra zespół (nie mam pojęcia, gdzie kręcili to cudo), pustkowie między górami, wyżynami (?).
Myślę, że nie ma się co tu bardziej rozkminiać. Ocena ogólna jest taka, że sam dobrze zrobiony teledysk się nie obroni. W tym przypadku jeszcze wokal i muzyka podpierają konstrukcję, ale to trochę za mało. Pojawia się jeden, mały, a jakże znaczący minus utworu – jego upowszechnianie się, w znaczeniu nudzenia się. Jest to przykre dla każdego numeru, ale cóż począć. Czekam, aż E.P.I.C. zaskoczy mnie czymś, do czego zawsze będzie mi się miło wracać, bo widzę w nich potencjał. Tymczasem daję 5/10, za klip, wokal, perkusję, gitarę i bas.
  A Was zapraszam do komentowania, hejtowania czy wyrażania swoich opinii.
Destroya


Jeżeli spodobał wam się ten utwór, zapraszamy do przesłuchania innych ich piosenek, a w zasadzie jednej gdyż niestety ni mogłyśmy znaleźć innych, choć na pewno są. 

,,Na moment''


Tak więc miłego słuchania muzyki i do następnej notki!

4 komentarze:

  1. Stanowczo czuć tu dużo elektroniki. jako wielbicielka czystego rocka jestem trochę uprzedzona do takich rozwiązań- moim zdaniem zbyt ściągają tą muzykę do poziomu techno, sprawiają, ze mniej liczy się talent. To wszystko on powinien wyczarować na gitarce.
    Wokal niczego sobie. Mógłby trochę więcej emocji w to włożyć, no ale tekst narzucał raczej spokojne rozwiązania, bez większego klimatu. rzeczywiście, słuchając tego dłużej człowiek się nudzi. To nie jest piosenka do powolnego odkrywania, raczej do posłuchania w czasie przerwy. Mówisz, ze projekt nowy? To by go trochę usprawiedliwiało...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się nie podoba kompletnie ta piosenka. Bardzo szybko się nudzi i od samego początku nie spodobała mi się. Tekst jest bardzo płaski i pospolity. Teledysk nie widziałem, ale sam utwór nie zachęca mnie do obejrzenia go. Nie mam za bardzo co pisać o tym utworze, bo przecież nie będę po nim ciągle pisał co tam jest według mnie źle i niedobrze.
    http://zyciejestmuzykaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Od początku jak usłyszałam ten kawałek w radiu stwierdziłam ze to jest fajna piosenka na chwilę i tak się stało.
    Wystartowało głosowanie na PRZEBÓJ 2014 na http://muzycznomaniaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. baaardzo lubie ten numer, swietny blog zapraszam do siebie
    hot-hit-lista.blogspot.com zapisuje

    OdpowiedzUsuń

Coś ci się podoba=napisz
Coś ci się nie podoba, nie zgadasz się z moim zdaniem=napisz
Dyskusja mile widziana. Nie bawię się w obs za obs i kom za kom. Komentarze zupełnie bez sensu będą usuwane!
Anonimy także mogą komentować.

Sleeping with Sirens- Fly (wersja Nightcore i oryginał)

      Aby wynagrodzić wam tą długą nieobecność (przynajmniej w części) postanowiłam w tej notce przedstawić wam... hm, jedną pios...